ZŁOŚĆ – EMOCJA TAKA SAMA JAK KAŻDA INNA

17796158_1934077990158599_5176186854106880800_n
The following two tabs change content below.

CopenhagenGirl

Ostatnie wpisy CopenhagenGirl (zobacz wszystkie)

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Złość wbrew temu co każdy uważa, za coś złego i niepokojącego jest naturalna fazą w rozwoju naszych dzieci. Złość to taka sama emocja jak radość, czy smutek. Dlatego my jako dorośli powinniśmy pomagać dzieciom radzić sobie z różnymi emocjami jakie towarzyszą i będą towarzyszyć w życiu naszych dzieci. 

ZŁOŚĆ

Czy jest złość? Złość jest to jedna z pierwotnych emocji, dzięki której człowiek jest w stanie przetrwać jako jednostka. Wyzwala się, gdy czujemy się zagrożeni. Pomaga nam chronić się przed tym, co nam zagraża. Złość, wściekłość, gniew to też siły napędowe do życia, które pozwalają na realizację własnych marzeń, dążenie do celów. Złość ma dwie twarze: tę jasną, która wzbogaca nasze życie, nadaje głębię i koloryt naszym relacjom, oraz tę ciemną, destrukcyjną stronę, gdy zamienia się w przemoc, która krzywdzi innych lub samego siebie.

Gdy dziecko krzyczy się złości lub ma ataki agresji jest to nic innego jak próba zwrócenia na siebie uwagi. Dziecięca prośba o odrobinę zainteresowania bądź wsparcia, a także potrzeba miłości i szukanie tak na prawdę własnego JA.

Zdarza się też tak, że dziecko zachowuje się agresywnie, bo rodzice (lub jedno z nich) tak się zachowują, taki mają styl bycia. Dziecko, chcąc być lojalnym wobec rodzica, kopiuje jego sposób zachowania. Często rodzic zachowuje się agresywnie w sposób mniej lub bardziej uświadomiony, a jednocześnie nie daje przyzwolenia dziecku na to, aby samo się złościło. Bywa, że bardzo małe dzieci gryzą czy biją rodziców, bo jeszcze nie potrafią uzewnętrzniać takich emocji, jak miłość i radość. Te emocje je niemal rozsadzają, i dzieci radzą sobie z nimi tak, jak potrafią.

Zauważyłam, że gdy w przedszkolu któreś dziecko zaczyna się złościć, krzyczeć i bardzo często rzucać po ziemi pedagog reaguje w bardzo dobry i interesujący sposób. ( Sprawdziłam na własnych dzieciach, działa :) )

PRZYKŁAD:

Mała dziewczynka nie dostała zabawki, którą w danej chwili bawił się inny chłopiec. Dziewczynka nauczona, że w domu może bawić się czym chce i kiedy chce zaczyna siła wyrywać chłopcu zabawkę. W jednej chwili dzieci zaczynają płakać… Pedagog obserwuje sytuację z boku, ingeruje dopiero gdy dzieci ( tak, dzieci w przedszkolu umieją już same rozwiązywać niektóre konflikty ) nie potrafią dojść do porozumienia. Pedagog siada obok dzieci i pyta co się stało. Jedno i drugie dziecko ma prawo spokojnie opowiedzieć dlaczego płacze, mimo iż było obserwowane już od dłuższego czasu.

CHŁOPIEC- ONA ZABIERA MI ZABAWKĘ. JA SIĘ NIĄ BAWIE!!

PEDAGOG – CZY TO PRAWDA ?

DZIEWCZYNKA – ALE JA CHCE SIĘ NIĄ BAWIĆ. ODDAJ MI TO!!

PEDAGOG – A CZY NIE MOGLIBYŚCIE POBAWIĆ SIĘ RAZEM?

CH- JA CHCĘ SIĘ BAWIĆ SAM

PEDAGOG ZWRACAJĄC SIĘ DO DZIEWCZYNKI- WIDZĘ, ŻE CHCIAŁABYŚ SIĘ BAWIĆ TĄ ZABAWKĄ I JEST CI TERAZ Z TEGO POWODU TROSZECZKĘ PRZYKRO, ALE WIESZ CO… TEN CHŁOPIEC BAWIŁ SIĘ JUŻ TA ZABAWKĄ I MYŚLĘ, ŻE POWINNYŚMY POZWOLIĆ MU DOKONCZYĆ SWOJĄ ZABAWĘ. JESTEM PEWNA, ŻE GDY SKOŃCZY PRZYJDZIE I PRZYNIESIE TĄ ZABAWKĘ DLA CIEBIE I BĘDZIESZ MOGŁA I TY SIĘ NIA TROCHĘ POBAWIĆ. CO O TYM SĄDZISZ?

DZIEWCZYNKA – OK :)

Możemy jeszcze i powinniśmy nawet zainteresować dziecko w tym czasie inną zabawką bądź podsunąć inny pomysł na zabawę. Dziecko w takiej sytuacji spotyka się ze zrozumieniem. Nie zostało skarcone za okazane emocje, żadna ze stron nie została z płaczem i emocjami sama sobie. Pedagog rozwiązał konflikt między nimi, wyraził zainteresowanie, zrozumienie oraz chęć pomocy drugiemu dziecku. Dziewczynka dostała inną zabawkę, a chłopiec który się bawił zabawką która wywołała konflikt między tym dwojgiem, po chwili podszedł do dziewczynki i powiedział.

PROSZĘ TERAZ TWOJA KOLEJ :)

KILKA RAD :

1. Nigdy nie karz dziecka za przeżywane emocje!

2. Nie ośmieszaj i nie umniejszaj emocji, które doświadcza dziecko

3. Nie zostawiaj dziecka samego, gdy przeżywa trudne emocje- nie wypraszaj go do drugiego pokoju, aby się uspokoiło, nie stosuj miejsc/krzesełek ‚wyciszenia’ itp. Dlaczego? Jeśli wnikliwie przeczytałeś ten tekst, to wiesz już, że twoje dziecko dopiero uczy się radzić sobie z własnymi emocjami. Ponieważ jego płaty przedczołowe dopiero się rozwijają, to emocje, które przeżywa dziecko są bardzo intensywne i często niezrozumiałe. W momencie emocjonalnego zalania dziecko potrzebuje troskliwego wsparcia dorosłego- obecność bliskiej osoby daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, pozwala na uporządkowanie i uspokojenie wewnętrznego świata. W tej relacji rozwijają się płaty przedczołowe- obszary w mózgu dziecka, które odpowiadają na regulacje emocji. Pamiętaj, w trudnych dla niego momentach nie odtrącaj dziecka, ale bądź przy nim.

Jesper Juul, duński pedagog i terapeuta rodzinny, proponuje mówić językiem osobistym, czyli takim, który nie narusza granic innych osób. Nie przerzuca odpowiedzialności na drugą osobę za to, że jestem zła. Nie mówię dziecku, że to przez nie jestem zła albo że to przez męża czy partnera. Nie obwiniam nikogo za to, że mi źle i smutno. Wyrażam, co czuję i czego w tym momencie potrzebuję.

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>