Dlaczego to właśnie w Danii żyją najszczęśliwsi ludzie na świecie…

The following two tabs change content below.

CopenhagenGirl

Hej :) Jestem studentką Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kopenhadze.

Ostatnie wpisy CopenhagenGirl (zobacz wszystkie)

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Wiecie już, że Dania to najszczęśliwszy kraj na świecie? W opublikowanym  Raporcie Szczęścia 2016 Dania jest  na 1 miejscu, a  Polska znalazła się dopiero na szarym  57. miejscu liczącej 157 pozycji listy.

Na pewno jesteście ciekawi dlaczego tak właśnie jest… I co sprawia, że to właśnie Dania jest najszczęśliwszym krajem na świecie.

 
Chyba wiem w czym tkwi tajemnica…  :) Mieszkam w Danii od 10 lat… przyjechałam tutaj jako młoda 20-letnia dziewczyna i nie mogłam zrozumieć dlaczego Ci wszyscy ludzie są aż tak mili. Pierwsze co rzuciło mi sie w oczy to to, że tutaj się każdy do każdego uśmiechał. Cały czas… gdy wchodziłam do jakiegokolwiek sklepu każdy był uśmiechnięty, każdy z uśmiechem i grzecznością podchodził do klienta. W urzędach, kinach, restauracjach, na uczelniach… wszędzie każdy stara sie być miły i uśmiechnięty. Żadnej wyniosłości, żadnych dziwnych spojrzeń… pełen luz, brak pośpiechu no i… żadnego stresu…bo my tu stresu bardzo nie lubimy. 

W Danii nie mówimy do siebie per PANI/PAN. Tutaj wszyscy do siebie mowią po imieniu, fajnie prawda?! Nie dość,  że ludzie uśmiechnięci, mili to jeszcze bez jakiegoś dziwnego Dzień Dobry Pani/ Panu. Bo niby dlaczego ludzie na siebie tak mówią?! Niby to zwrot grzecznościowy, ale segreguje ludzi… Tak mi się przynajmniej wydaje…
Idąc rano na wykłady często spotykam moich wykładowców, mowimy do siebie zawsze:

- CZEŚĆ! Widzimy sie za chwile

albo:

- Hej (dajmy na to) Peter

Fajnie prawda?! Myślę, że taki drobny szczegół zmienia bardzo dużo w relacjach międzyludzkich. Niby nic, a człowiek jakoś tak jednak czuje się bliższy tej drugiej osobie i jakiś taki ważniejszy.

Wyobraź sobie, że idziesz rano do pracy w korporacji… idzie prezes i mowi :

-Cześć, jak sie masz?! Miłego dnia.

Nie poczułbyś/poczułabyś się jakimś takim ważniejszym człowiekiem, równym…?!
Na uczelniach możemy sobie śmiało rozmawiać z wykładowcami o swoim prywatnym życiu.
Przedstawię Wam, autentyczna sytuację ze szkoły. Godzina około 9. (Wykłady zaczynaja sie o godzinie 8.) Do klasy wchodzi zapłakana studentka, przeprasza za spóźnienie i siada. Wykładowca przerywa wykład i spokojnie pyta:

- Czy wszystko w porządku ?! Potrzebujesz rozmowy?
- Hmmm… mój chłopak mnie zdradza.

( Tak, tak przy wszystkich bez zbędnych ceregieli. ) I nie… nie było tam żadnych śmiechów po kątach, albo głupich tekstów w stylu :

- Dobrze jej tak, zasłużyła !
Oni wszyscy sie przejęli… wykład został natychmiast przerwany, żeby podnieść tż dziewczynę na duchu. Gdy skończyliśmy z nią rozmawiać i pocieszać wykładowca powiedział, wiesz co myślę, że powinnaś teraz spakować swoje rzeczy i iść do domu. Wróć do szkoły dopiero wtedy gdy bedziesz czuła się już dobrze. Będę Ci wysyłał na meila materiały, które będziemy przerabiać. ( tak, profesor sam z siebie zaproponował jej pomoc!!! ) Dziewczyna podziękowała, wróciła po tygodniu do szkoły odstresowana i w o wiele lepszym humorze. Po wyjściu z klasy też nikt jej nie obgadywał, albo np; był zły, ponieważ straciliśmy wykład i musieliśmy o wiele więcej przeczytać w domu sami… całkowity NO STRESS!!!

Duńczycy sa bardzo wyrozumiałymi ludźmi. Oni sa od
małego nauczeni rozmawiania o swoich problemach, nie wstydzą sie też do nich przyznawać. Mówią wprost i otwarcie:

-Przepraszam Cię jeśli będę  trochę nie w humorze dzisiaj, ale mam
Zły dzien.

I tutaj od razu pojawia sie odpowiedz w stylu: CZY CHCESZ O TYM POROZMAWIAC ALBO ISC DO DOMU ODPOCZĄĆ ?
Tak, tutaj naprawdę można wyjść sobie z pracy z powodu złego samopoczucia tak, też kiedyś myślałam, że to żart
Ale tak jest na prawdę… oni w ten spósob okazują sobie szacunek i zrozumienie bo każdy w przyszłości, może znaleźć się w podobnej sytuacji, gdzie również będzie potrzebował pomocy.
Kolejna sytuacja… W Danii gdy ktoś jest chory nie potrzebuje zwolnienia od lekarza , żeby nie przyjść do pracy. Jeżeli człowiek jest chory , ma gorączkę, boli  głowa, ręka, albo co innego co uniemożliwia  przyjście do pracy, dzwonimy wtedy do  miejsca w którym pracujemy i informujemy ich o tym. W odpowiedzi słyszymy : Ok, bardzo mi przykro, ze cie to spotkało. Życzymy Ci dużo zdrowia, odpoczywaj. :)

Myślę, że to właśnie takie drobne małe rzeczy sprawiają, ze Dania jest najszczęśliwszym krajem na świecie. Tak nie wiele przecież wystarczy, aby człowiek czuł sie lepiej. Wyobraźcie sobie, ze Wasz dzień mógłby być o wiele lepszy dzięki temu, ze okazujecie  sobie na wzajem trochę więcej serdeczności, ciepła i zrozumienia.

Pewnego razu przyleciałam do Polski po bardzo długiej nieobecności w kraju ( byłam w ciazy i nie mogłam
Latać )

Postanowiłam wyjść na spacer.  Zapakowałam dzidziusia do wózka,
Uśmiechnięta i zadowolona poszłam na spacer. Spokojnie, bez stresu…

Idę… uśmiecham się  do ludzi… Wiecie co… Nikt się do mnie nie uśmiechnął z powrotem… wchodzę z uśmiechem do sklepów, Panie sprzedawczynie stały tam jak za kare… aż mi wstyd było o coś je  poprosić.
Wchodzę do nastepnego sklepu… jedna i druga ekspedientka obgadywały sobie jakąś  ”koleżankę” . Wszędzie hejt, złość, zazdrość,  pośpiech… Ja tu oczywiście nie mówię, że każdy taki jest i tak się zachowuje, ale musimy przyznać sobie szczerze… My Polacy jesteśmy bardzo pesymistycznym narodem.

No tak, możemy tez powiedzieć, że to przez brak pieniędzy…. bo w Danii zarabia się dużo… fakt! W Danii zarabiamy dużo…
Opieka socjalna jest rownież na wysokim poziomie. Tutaj nikt nigdy nie zostanie bez pomocy, jeżeli człowiek nie może znaleźć
Pracy, dostaje zasiłek. Tak wiem… w Polsce tak nie ma,
A panie urzędniczki zachowują się jak królowe i jedynie od ich humoru zależy czy załatwią daną sprawę czy nie… przykre,ale niestety prawdziwe.

No i ostatnia najważniejsza rzecz, która sprawia,ze Duńczycy to najszczęśliwszy naród na świecie to właśnie HYGGE. Po ciężkim dniu w pracy każdy stara się nawet w domu stworzyć taką atmosferę, żeby w powietrzu było czuć jedynie spokój. żadnych spięć,żadnego stresu. Ja na prawdę nie uważam, że Dania jest taka Och i ach… Bo wszystko ma zawsze swoje plusy i minusy, ale uważam, że byłoby u nas w Polsce o wiele lepiej gdybyśmy okazywali sobie więcej serdeczności, uwagi, ciepła i zrozumienia. Tak niewiele, a potrafi tyle zmienić w życiu człowieka.

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>